13 paź 2009 o 22:11
o jaki jestem rozpieprzony, rozpieprzony…
Chaos, przejawiający się wszechogarniającym burdelem, zawładnął moim umysłem, skutecznie blokując nieustanne (?) wysiłki zmierzające do uporządkowania, poukładania, przed decydującą faza (re)kreacji, a może już dawno w jej środku, pozostawiając po sobie rozmazane na szybie monitora zagubienie, rysując w zadymionym nocnym powietrzu chaotyczną mapę myśli…
manic depression and frustrating mess…